Mozela tworzy południowo-wschodnią granicę Luksemburga z Niemcami na odcinku czterdziestu dwóch kilometrów, a jej stoki są krajowym regionem winiarskim — małym, poważnym i niemal nieznanym poza okolicą, bo eksportuje się bardzo niewiele.
Wina
Mozela luksemburska produkuje niemal wyłącznie białe wino. Główne szczepy to riesling, pinot gris, auxerrois, rivaner i elbling, dawna odmiana dziś gdzie indziej rzadka.
Prawdziwą specjalnością kraju jest Crémant de Luxembourg, wino musujące metodą tradycyjną z własną chronioną apelacją od 1991 roku. Jest bardzo dobre i stanowi znakomitą alternatywę cenową dla szampana.
Wina objęte są systemem Marque Nationale, a najlepszych producentów znajdziemy w Remich, Grevenmacher, Wormeldange, Ahn i Machtum.
Zwiedzanie
Route du Vin biegnie wzdłuż rzeki, a piwnice oferują degustacje — zarówno małe rodzinne majątki, jak i spółdzielnia Vinsmoselle. Muzeum Wina w Ehnen, wsi o okrągłych domach, tłumaczy historię i pracę.
Remich jest głównym miasteczkiem, z nadrzeczną promenadą i rejsami. Grevenmacher ma ogród motyli i piwnice wykute w zboczu.
Rower jest najlepszym sposobem: płaska ścieżka biegnie całą długością i łączy się z siecią niemiecką po drugiej stronie.
Schengen
Na południowym krańcu leży wieś Schengen, licząca około pięciuset mieszkańców, gdzie 14 czerwca 1985 roku podpisano układ znoszący kontrole na granicach wewnętrznych — na statku, w punkcie styku Luksemburga, Niemiec i Francji.
Muzeum Europejskie objaśnia tam układ i jego konsekwencje, a pomnik ze stalowych kolumn upamiętnia państwa założycielskie. Dla każdego, kto przekraczał europejskie granice bez zatrzymania, warte dwudziestu minut.
Praktycznie
Mozela leży pół godziny od miasta Luksemburg. Autobusy jeżdżą doliną bezpłatnie; wsie winiarskie leżą na tyle blisko siebie, że da się połączyć dwie albo trzy w ciągu dnia. Winobranie przypada na wrzesień i październik.
Skala
Cała apelacja obejmuje około 1300 hektarów, co w skali europejskiej jest znikome i mniejsze niż niejedna pojedyncza posiadłość w Bordeaux. Mniej więcej dwie trzecie produkcji przechodzi przez spółdzielnię Vinsmoselle, resztę prowadzą niezależne majątki. Ponieważ eksport jest marginalny, degustacja na miejscu pozostaje praktycznie jedynym sposobem, by tych win spróbować.